Tusk i Janukowycz podczas szczytu PW. Źródło: premier.gov.pl

Maciążek: Wiadomo już dlaczego Janukowycz nie chce się stowarzyszać

Przez Polskę przetaczają się komentarze związane z decyzją Partii Regionów, która zrezygnowała z głosowania nad poprawkami w kodeksie karnym, które mogłyby poprawić sytuację Julii Tymoszenko. Czy w związku z tym Ukraina zmieni zdanie w sprawie umowy stowarzyszeniowej?

Ukraina niechętna Unii Celnej

Ukraina od uzyskania niepodległości prowadziła politykę balansowania pomiędzy Rosją i UE- próbując z takiego stanu rzeczy uzyskać dla siebie maksimum korzyści. Bruksela i Moskwa także nie pozostawały obojętne wobec takiego stanowiska Kijowa. Nie inaczej sprawa wyglądała w kontekście Partnerstwa Wschodniego oraz związanej z nim bezpośrednio umowy stowarzyszeniowej. W tym roku nastąpił przełom i sytuacja zaostrzyła się, stawiając politykę balansu pod znakiem zapytania.

Kończą się negocjacje UE z Ukrainą, następuje moment samookreślenia, ewentualnej ratyfikacji, kosztownych reform. Tymczasem Rosja wysuwa swoją kontr propozycję: Unię Celną. Ukraina znów próbuje balansować proponując Moskwie układ 3+1 tzn. pozostawanie poza strukturami Unii Celnej, przy jednoczesnym korzystaniu z jej owoców. Spotyka się to z ostrą reakcją Putina.

Rosja przygotowuje nową ofertę

Kreml jest świadomy stawki o jaką gra, dlatego przygotowuje nową propozycję dla Ukrainy. Stopniowe przybliżanie się Kijowa do UE owocuje nieoczekiwaną propozycją powołania Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej na terenach byłego ZSRR. Polscy publicyści pokroju Andrzeja Szeptyckiego z Nowej Europy Wschodniej traktują tą zapowiedź jako blef:

Jeszcze dwadzieścia lat temu radzieccy/rosyjscy żołnierze stacjonowali w Niemczech i w Polsce (prawda, że już się pakowali, choć nie bardzo mieli się gdzie podziać). Centralna Europa jednak błyskawicznie uniezależniła się od imperium, potem w skład Wspólnoty Niepodległych Państw weszło mniej byłych republik, niż liczył ZSRR (Bałtowie od razu odmówili, Turkmenistan nie ratyfikował umowy, a w 2008 roku odpadła Gruzja), do niedawno powstałej unii celnej weszło jeszcze mniej podmiotów. Do uznania Abchazji i Osetii Południowej nie udało się Moskwie przekonać już ani jednej poradzieckiej republiki. Jak więc miałaby wyglądać taka integracja – czy te nieuznawane terytoria miałyby być z niej wyłączone? Pisze Szeptycki.

Tymczasem Władimir Putin bardzo szybko przystępuje do pracy! 18 października szefowie rządów krajów Wspólnoty Niepodległych Państw podpisują umowę o strefie wolnego handlu na obszarze Wspólnoty. Prace nad tym projektem trwały niemal 20 lat… Tego samego dnia (cytując Ośrodek Studiów Wschodnich):

Partia Regionów zrezygnowała (…) z poddawania pod głosowanie w Radzie Najwyższej poprawek do kodeksu karnego, które doprowadziłyby do dekryminalizacji artykułu, z którego skazana została Julia Tymoszenko.

Epilog

Rosja to główny partner handlowy Kijowa. Ukraina na przestrzeni 20 lat próbowała podążać na Zachód, ale była nieustannie krępowana dziedzictwem ekonomicznym ZSRR. Ten dylemat przełożył się na politykę „balansowania” kolejnych prezydentów tego kraju, także Janukowycza i jego wyborów od Umów Charkowskich po 18 października.

Od przeszło 350 lat w ukraińskiej myśli politycznej dominuje przekonanie, że wybór  gwarantujący własnego hetmana (prezydenta) i zachowanie majątków ziemskich przez starszyznę kozacką (interesy oligarchów)  to właściwa droga dla Ukrainy. Ukraińska klasa polityczna uważa, że lepiej jest trwać niż reformować. A reformy nad Dnieprem można wprowadzić jedynie razem z UE…

Tym smutniejszym wydarzeniem okazuje się zatem korelacja sprawy Tymoszenko i ułatwień handlowo-gotówkowych dla ukraińskiej gospodarki w byłym ZSRR.

Piotr A. Maciążek